Fundacja Aktywnej Rehabilitacji PDF Drukuj Email
poniedziałek, 13 grudnia 2010 21:37

Fundacja Aktywnej Rehabilitacji od 15 lat prowadzi kompleksowy program aktywizacji społecznej i zawodowej osób z trwałymi uszkodzeniami rdzenia kręgowego poruszających się na wózkach inwalidzkich. Jest organizacją pozarządową powstałą z inicjatywy wózkowiczów dla wózkowiczów - a więc doskonale rozumiejącą ich potrzeby i możliwości.

W naszym kraju wypadkom powodującym uszkodzenie rdzenia kręgowego ulegają 3 - 4 osoby dziennie. Najczęściej są to ludzie młodzi, mają od 15 do 30 lat. Trudno im wyobrazić sobie dalsze życie na wózku inwalidzkim.

W szpitalu, po wypadku osoba z ciężkim uszkodzeniem rdzenia kręgowego znajduje się pod stałą opieką personelu. Po powrocie do domu nie potrafi wykonać samodzielnie najprostszych codziennych czynności. Rodzina jest bezradna. Jeśli jest w stanie, zatrudnia pielęgniarkę, ale to nie rozwiązuje problemu.

 

Osoba z trwałym uszkodzeniem rdzenia kręgowego nie potrzebuje stałej opieki do końca życia i zwolnienia z jakichkolwiek obowiązków. Potrzebuje umiejętności, które pozwolą jej odzyskać samodzielność, poczucie własnej wartości oraz miejsce w społeczeństwie.

 

Tu właśnie wkracza Fundacja Aktywnej Rehabilitacji. Uczy ludzi z uszkodzeniem rdzenia kręgowego, jak poruszając się na wózku prowadzić normalne życie, realizować marzenia i osiągać cele, do których dążyli przed wypadkiem.

 

Program

Na program stworzony przez Fundację składa się wiele elementów:

Rekrutacja

Instruktorzy Aktywnej Rehabilitacji - najczęściej osoby niepełnosprawne poruszające się na wózkach, ale samodzielne i bardzo dobrze zrehabilitowane - odwiedzają szpitale i placówki rehabilitacyjne. Starają się zachęcić pacjentów z uszkodzeniami rdzenia kręgowego do ćwiczeń fizycznych i "aktywnej" rehabilitacji. Namawiają do wzięcia udziału w organizowanych przez FAR obozach szkoleniowo-rehabilitacyjnych. Jednocześnie zapoznają personel medyczny z metodyką i założeniami aktywnej rehabilitacji.

 

Wprowadzenie

Na obozach szkoleniowo-rehabilitacyjnych pierwszego stopnia, tzw. obozach wprowadzających, przekazywane są praktyczne umiejętności i informacje niezbędne w dalszym życiu. Uczestnicy uczą się m.in.: samodzielnego przesiadania się na wózek i zsiadania z wózka, ubierania się i rozbierania, poruszania się po domu i po mieście. Biorą udział w zajęciach sportowych (technika jazdy na wózku, trening ogólnokondycyjny, łucznictwo, tenis stołowy, pływanie).

 

Kontynuacja

Na pomoc Fundacji wózkowicze mogą liczyć nie tylko podczas obozów. Koordynatorzy FAR prowadzą regionalne punkty informacyjne oraz grupy treningowe. Kolejnymi elementami programu Fundacji są szkolenia specjalistyczne - kursy komputerowe dające osobom niepełnosprawnym podstawy do przyszłej nauki i pracy oraz szkolenia dla personelu medycznego i służb pomocniczych.

 

Fundacja swoją działalnością skutecznie wypełnia lukę między szpitalem a domem umożliwiając wózkowiczom szybszy powrót do czynnego życia.

 

źródło www.far.org.pl

 

 

Komentarze  

 
+5 # nicki2907 2011-04-11 14:59
Nie wątpię, że robią dużo dobrej roboty, ale niestety mój mąż wrócił z ich obozu karetką, wprost na stół operacyjny, leżał 3 miesiące i patrzył w sufit.... skutki leczymy do dziś. Dostaliśmy 600m,- zł z ubezpieczenia i czujemy się mocno olani...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ALLA 2011-05-31 10:14
Możesz zawsze się do nich zwrócić o pomoc
nie sądzę by olali swojego uczestnika
zadzwoń porozmawiaj
pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Człowiek 23 2011-12-02 05:53
Zawsze się będzie mówiło o tym, co przytrafiło się złego. Nigdy nie doceni tego nikt ile się robi dobrego, mam kontakt z osobami niepełnosprawny mi od jakiś 10 lat, jestem chodziakiem i staram się w miarę możliwości spędzać czas na takich właśnie obozach, jako tzw serwis, jestem również od jakiegoś czasu związany ze sportem osób niepełnosprawny ch. Robię to wszystko żeby im pomóc na tyle ile mogę, robię to za darmo. To co się stało z Twoim mężem to jednostkowe nieszczęście. Ale tak jak powiedziałem nikt tu nie napisał o tym dobrym co się robi i nie podziękował za to zwykłym dziękuje, tylko pochwalił się tym najgorszym. Ale taka już natura ludzka.... Osobiście bardzo tego współczuje co się stało, tylko czy tak jest zawsze? Ale o tym nikt nie powie ile dobra robi fundacja; pokazując, że można próbować po URK żyć normalnie, a nie siedzieć i zamykać się w domu na lata izolując.... Mam nadzieje ktoś tu napisze kiedyś jak fundacja pomogła mu....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # pozytyw 2012-08-16 09:06
Wypadki się zdarzają ale nie można uogólniać, większość osób wraca z obozów o wiele bardziej samodzielna z dużą wiedzą na temat swojej niepełnosprawno ści i z nowym podejściem do swojego życia polecam wszystkim kontakt z tą fundacją
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # rysiek60 2012-01-12 15:44
osobiście byłem na takim obozie w świlczy koło rzeszowa i bardzo mile go wspominam.byłem tam 3-dni i dużo się nauczyłem i gdybym miał taką możliwość to chętnie bym skożystał jeszcze raz.
pozdrawiam wszystkich uczestnikow tego obozu.

RYSIEK MORDOŃ.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # sławo 2013-05-24 13:59
Kochani jestem od dwóch lat po urazie kręgosłupa (wózkowicz) i tak naprawde nie wiem jak starać się o rehabilitacje i gdzie są turnusy ,dzie szukać pomocy.Przebywam w ośrodku dla osób bezdomnych i nie należę do osób zamożnych..Prosze o pomoc....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież