ciągłe infekcje

Dział dla osób opiekujących się lub żyjących z tetraplegikiem

Moderatorzy: agusia, Moderatorzy

siostra
niemowa
Posty: 3
Rejestracja: 28 sie 2018, 16:11

ciągłe infekcje

Post autor: siostra » 30 sie 2018, 15:47

Witam,
mój brat od 27.07 leży w Gdańskim szpitalu po uszkodzeniu rdzenia i złamaniu kręgosłupa na poziomie c5/c6 (chociaż nie jestem już do końca pewna bo co lekarz to mówi co innego). Na początku było w miarę dobrze, sam oddychał, jadł, tylko wiadomo, się nie ruszał. Poźniej przyszło osłabienie, mówili nam, że zapalenie płuc, jak się ustabilizował wyszło, że to była sepsa. Był pod respiratorem, teraz ma rurkę tracheotomijną. Od kilku dni jest na izolatce bo ma bakterie...
Czy ktoś z Was/Waszych bliskich miał problemy z oddechem? Czy to normalne, że od ponad miesiąca leży i nic nie można z nim robić bo jest ciągle chory?
Jak jest postęp w podnoszeniu ręki to za dwa dni infekcja i znowu brak ruchu...

Awatar użytkownika
szym
papla
Posty: 196
Rejestracja: 15 wrz 2014, 19:22

Re: ciągłe infekcje

Post autor: szym » 30 sie 2018, 19:57

Ja podobnie miałem 3 miesiące.
c4/c5

Awatar użytkownika
msywula
gawędziarz
Posty: 71
Rejestracja: 11 paź 2014, 20:13

Re: ciągłe infekcje

Post autor: msywula » 03 sty 2019, 19:31

siostra pisze:
30 sie 2018, 15:47
Witam,
mój brat od 27.07 leży w Gdańskim szpitalu po uszkodzeniu rdzenia i złamaniu kręgosłupa na poziomie c5/c6 (chociaż nie jestem już do końca pewna bo co lekarz to mówi co innego). Na początku było w miarę dobrze, sam oddychał, jadł, tylko wiadomo, się nie ruszał. Poźniej przyszło osłabienie, mówili nam, że zapalenie płuc, jak się ustabilizował wyszło, że to była sepsa. Był pod respiratorem, teraz ma rurkę tracheotomijną. Od kilku dni jest na izolatce bo ma bakterie...
Czy ktoś z Was/Waszych bliskich miał problemy z oddechem? Czy to normalne, że od ponad miesiąca leży i nic nie można z nim robić bo jest ciągle chory?
Jak jest postęp w podnoszeniu ręki to za dwa dni infekcja i znowu brak ruchu...

Miesiąc od szoku rdzeniowego, to TYLKO pierwszy i najkrótszy etap leczenia i rehabilitacji po uszkodzeniu rdzenia kręgowego. Tu należy się przygotować na... KILKA LAT. O głębokości i trwałości uszkodzenia rdzenia dowiesz się nieprędko.
Cierpliwości, no i poproś tych, którzy maja do tego smykalkę, o modlitwę za lekarzy i rehabilitantów, żeby zajmowali się Twoim bratem z zaangażowaniem, zgodnie z aktualną wiedzą i nie przeoczyli czy też zaniedbali czegokolwiek (UWAGA: rzetelnemu i solidnemu lekarzowi żadne łapówki nie tylko w niczym nie pomogą, a mogą wręcz solidnie zaszkodzić. Soidność i rzetelność to natura człowieka. Solidności i rzetelności rzetelnego i solidnego człowieka nie da się zwiększyć/powiększyć nawet złotem).

ODPOWIEDZ