STOCER

Metody rehabilitacji i sposoby uczenia samoobsługi

Moderator: Moderatorzy

DEXTER
papla
Posty: 112
Rejestracja: 11 lis 2013, 20:09

STOCER

Post autor: DEXTER » 19 cze 2015, 14:02

czy ktoś z was był niedawno (w ciągu ostatnich 1,5 roku) w STOCERZe? Dostałem termin na 2 lipca, a zapisywałem się 1,5 roku temu i zastanawiam się, czy iść, bo rok akademicki się skończył i mam wolne. W zasadzie jest już ze mną dobrze (uraz L1), funkcjonuję normalnie i studiuję, ćwiczę w domu, chodzę o kulach w jednym letorze po schodach, więc czy ten pobyt da mi cokolwiek? Mam nadzieję, że nie da mi jakiegoś świństwa w drogach moczowych typu proteus, pseudomonas itp, bo się cewnikuje. Co byście zrobili na moim miejscu? W sumie przydałoby się, żeby ktoś mi porozciągał kończyny ;)

zzzz
gawędziarz
Posty: 78
Rejestracja: 06 maja 2014, 10:50

Re: STOCER

Post autor: zzzz » 19 cze 2015, 16:27

Hej. Ja bym na Twoim miejscu korzystał. Skoro zapisales się i czekales to chyba w jakimś celu. Jak nie sprawdzisz to się nie dowiesz. A dlaczego tak się boisz o infekcje.... nawet w domu można czegoś się nabawic. Nie miejsce akurat jest najistotniejsze ale sposób wykonywania czynności. Pzdr

DEXTER
papla
Posty: 112
Rejestracja: 11 lis 2013, 20:09

Re: STOCER

Post autor: DEXTER » 19 cze 2015, 17:41

Zapisałem się, bo byłem tuż po wypadku i myślałem, że będę przyjęty w ciągu góra miesiąca. W dodatku miałem pilne skierowanie, ale jak widać traktują to olewczo. Nie znałem realiów. Wtedy poszedłem do CKR-u i po ponad roku od wyjścia z wszelakich rehabilitacji i powrocie do normalnego funkcjonowania dopiero teraz się odzywają. Dlatego się zastanawiam, bo mogę się swobodnie obyć bez ćwiczeń w szpitalu bez żadnej straty (sam ćwiczę z powodzeniem w domu) i w dodatku uwzględniając spartańskie warunki i limity NFZ-u nie wiem, czy ten pobyt cokolwiek wniesie do poprawy mojego stanu. A co do zakażeń, to gdybyś miał rację co do stwierdzenia, ze nie ma znaczenia miejsce cewnikowania, to osoby hospitalizowane nie zapadałyby tak często na poważne infekcje. W szpitalu jest więcj bakterii i ponadto wiele uodpornionych szczepów. Nie chcę załapać proteusa, pseudomonas albo klebsielli i łykać niepotrzebnie antybiotyki i rozwalać sobie florę w jelitach, bo muszę się cewnikować w obleśnej łazience, która jest tylko jedna na oddział. W domu nabawisz się najwyżej banalnego zakażenia, gdzie wystarczy krótka kuracja furaginem i wezystko jest w porządku. Nie chcę sięgać po antybiotyki. Niemniej dzięki za wkład.

mariom38
cicha woda
Posty: 28
Rejestracja: 10 mar 2015, 10:33

Re: STOCER

Post autor: mariom38 » 20 cze 2015, 09:36

ja byłem na 2 oddziale ortopedycznym i trafił mi się naprawdę dobry rehabilitant który bardzo rzetelnie przykładał się do tego co robił opieka pielęgniarska też super była tylko jedzenie jak to wiadomo pozostawja wiele do życzenia bo to catering ale jest za bramą mały sklepik i jak ktoś czegoś potrzebuje dojeść to można tam kupić i jak ktoś jest bardziej mobilny to w gorące dni polecam odwiedzić sążnie solne podychać solanką zajefajna sprawa

ODPOWIEDZ